Teoria Lamarcka

Baza wyszukanych haseł

Radom i Ziemia Radomska - spojrzenie z dystansu

Temat: czy to papa naszego min edukacji?
" />Notatka Endi z klasy II LO:


">Poglądy na stałość i zmienność w przyrodzie:
*teorie samorództwa - obalił Ludwik Pasteur w XVIII w.
*kreacjonizm - świat dzięki os. nadprzyrodzonej (czyt. Bóg, bogowie), jednorazowo
*katastrofizm - XVIII w. - George Cuvier (zas. korelacji narządów, podstawy palaentologii) - było kilka globalnych katklizmów
*teoria rewolucji Lamarcka:
- zasada używania i nieużywania narządów
- zasada dziedziczenia cech nabytych
*teoria ewolucji Darwia - teoria doboru naturalnego -
(pod spodem 4 punkty na ten temat)


Skoro to jest w programie, to nie ma o czym gadać... Jak ktoś chce, to może nawet wierzyć, że skoro ojciec utracił nogę w dzieciństwie, to dziecko urodzi się bez owej nogi, ale od oszołomów to ja się trzymać wolę z daleka
Źródło: forum.hard-core.pl/viewtopic.php?t=11494



Temat: Prasówki
Ciekawy jestem dlaczego nie można w szkole nauczać teorii ewolucji? Jest jakaś gorsza od innych teorii? Np. teorii asertywności, którą miałem na przedsiębiorczości, albo od teorii względności czy falowej teorii światła? Może je również, a także wszystkie inne teorie, trzeba będzie wycofać, bo mogą się kłócić z czyimiś przekonaniami? Ciekawe tylko gdzie zaprowadziłby nas taki tok myślenia.

Poza tym pogląd, według którego świat jest stworzony przez Boga miałem na bilogii, niech ktoś więc mi powie, że nie mam możliwości wyboru między teorią Darwina a kreacjonizmem. No, ale nie ograniczajmy się tylko do tych dwóch, miałem także teorię kataklizmów Cuviera i teorię Lamarcka (biologię w liceum miałem na poziomie podstawowym). Tyle tylko, że jedynie teoria Darwina ma dowody na swoją prawdziwość.

Szkoda tylko, iż zakłada ona, że ewolucja nie odbywa się na pojedynczych osobnikach, a na populacji. Bo to wyklucza możliwość, że Giertych ewoluuje - będziemy musieli się męczyć z nim takim, jakim jest

[ Dodano: Czw Paź 12, 2006 16:37 ]

zeciez dzieci i tak poznają "alternatywną" teorie, na która nawet nie ma tak podstawowych dowodów
Radze jednak zweryfikować, swoją wiedzę co do braku nawet podstawowych dowodów.
Źródło: forum.zielonawieza.pl/viewtopic.php?t=3554


Temat: Jaką religię wyznają forumowicze
" />
">Skoro wykształciuchy nie mają racji, to co mam robić?

Powiem Panu, co robić:
1) Nie chcieć wszystkiego (od razu(?)) zrozumieć.
2) Otworzyć szeroko oczy i, żyjąc w zgodzie z Dekalogiem i Ewangelią,
delektować się światem, pięknem, harmonią i doskonałością stworzenia.
Na tym etapie to wystarczy.
Na dalszy ciąg być może przyjdzie czas, jeśli taka będzie Boża wola.


">Wierzyć kreacjonistom, którzy tworzą jeszcze większe bajki?
Proponuję próbę odpowiedzi na pytanie: dlaczego akurat w XIX-wiecznej Anglii
teoria ewolucji Darwina spotkała się z entuzjastycznym przyjeciem kregów opiniotwórczych?
Czy aby nie miała konkretnej roli społecznej?
Czy nie uzasadniała jakichś bolesnych procesów jako "naturalnych"?
Dlaczego wczesniejsze "teorie ewolucji" (np. Lamarcka) sformułowane jeszcze w feudalnym świecie "starego porządku"
nie spotkały sie z aż tak pozytywnym odbiorem?
Czy tylko dlatego ze były gorsze?
A moze dlatego, że procesy społeczno-ekonomiczne,
mozliwe do przedstawienia jako "naturalne" nie nie zachodziły jescze tak intencywnie?
Moze nie było jeszcze czego legitymizowac "teoria" ewolucji?

Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia we wszelkich godziwych przedsięwzięciach.
Źródło: kzm.org.pl/viewtopic.php?t=77


Temat: Jak można pojąć "wolną wolę",
" />To wszystko co piszesz Orish brzmi pięknie i sensownie. Ba, wręcz logicznie. Tylko jest jeden problem. To tylko teoria. Nie poparta żadnymi dowodami, żadnymi badaniami. Jak więc obalać teorię, która ze względu na brak dowodów jest nie do obalenia. Posłużę się znowu analogią do Darwina. Lamarck wysunął swoją teorię, która, mimo, że błędna pokutowała w świadomości ludzi przez długie lata. Była nie do obalenia, ze względu na brak dowodów. Jak zresztą kilka tysięcy innych teorii.
Po co więc przerzucać się argumentami, których nie da się zweryfikować.
Aby potwierdzić, bądź obalić Twoją teorę potrzebnych byłoby dwóch identycznych ludzi wychowanych w takim samym środowisku, w takim samym momencie historycznym. Należałoby ich postawić przed takim samym zadaniem i obserwować. Z oczywistych względów taki eksperyment jest niemożliwy. O czym więc tu dyskutować?
Źródło: forum.iml.pl/viewtopic.php?t=6218


Temat: Naukowa zgaduj-zgadula
Co, w skrócie, mówiła teoria ewolucji Lamarcka?

[ Dodano: Czw Gru 13, 2007 17:49 ]
Ech, chodziło o to, że cała ewolucja polegała na dziedziczeniu cech nabytych.

Kto pierwszy ten lepszy.
Źródło: forum.zielonawieza.pl/viewtopic.php?t=3562


Temat: Kierowana przez Boga ewolucja lub "bezpośrednie" stwarzanie a kwestia okupu Jezusa jeśli ewolucja byłaby faktem, czy okup miałby sens?

A co to jest duchowa małpa?

To samo co duchowy człowiek, tylko bardziej rozwinięte.


Hehehe, już w pierwszym akapicie stoi jak wół: "Nazwa tego hasła odnosi się do więcej niż jednego pojęcia."

Twój rechot zabrzmiał trochę pokracznie. Ewolucja ma oczywiście szerokie pojęcie, ale o jakim my tutaj rozmawaimy? W Twoim przypadku chyba o ewolucji poglądów, bo ja mam cały czas na myśli ewolucję biologiczną.


A kto to jest najstosowniejszy? Ten, co przeżył? A kto przeżył? Ten co był najstosowniejszy. Tautologia Definicja nie niosąca treści.

Przypominam, że podałem Ci tytuł rodziału bo poprosiłeś o konkretny fragment, a nie żadną definicję.
O czym on mówi? Pozwolę sobie przytoczyć Twoją argumentację: "Sam odrób swoje lekcje".


Bo większość z tego co pisał jest nieaktualna.

Jesteś takim arbitrem, to posuń się dalej i napisz, że wszystko co pisał Darwin jest nieaktualne.


A czy Darwin podał jakiś inny?

Nie podał, ale na podstawie teorii Darwina, Hugo de Vries doszedł do kolejnych przełomowych odkryć.


Sam odrób swoje lekcje.
Ano nie masz. Patrz wyżej.


Jak narazie Twoja argumentacja jest dla mnie sprzeczna z ogólnie panującymi i akceptowanymi teoriami.
Nie spotkałem się z opracowaniami które odrzucają główne założenia Dariwna, a więc to, że wszystkie gatunki są ze sobą spokrewnione i to, że są wynikim doboru naturalnego.
Nie czas i miejsce, żeby robić teraz wykład co to jest dobór naturalny i dlaczego jest podstawowym mechanizmem ewolucji organizmów.


A jak powstało? Podasz warunki i prawa przyrody które są w stanie wytworzyć żywe białko z materii nieożywionej?

Bóg stworzył, przecież to oczywiste.


Sam, bez koniecznego postulowania przypadkowych mutacji, nic nie wnosi.
Chciałbyś. To kolejna bajeczka nie dowiedziona empirycznie. Nikt nie dowiódł powstania żadnego złożonego organizmu, czy nawet organu, na drodze przypadkowych mutacji.


Ale kto pisze, że sam? O co Ci człowieku chodzi?


No widzisz jakie ty stare brednie wypisujesz? Lamarksizm (od Lamarc'a) to fałszywa teoria, odrzucona dawno temu.

Brednie? Napisałem Ci uproszczony schemat dziedziczenia, a nie teorię Lamarck'a, która w uproszczeniu (podkreślam, żebyś się znowu nie czepiał) mówi, że dzieciom sportowca wyrosną dodatkowe pary nóg, żeby szybciej biegały.


Gdzie ty widzisz tu różnicę?
Mylisz się. Stwarzanie samego siebie jest samowywrotne. Jest fałszywe na mocy samej konstrukcji logicznej.


Och jakich mądrych słów używasz. Określenie "sam siebie powstał" ma taką samą konstrukcję logiczną i jest samowywrotne jak "Wszechmocny", "Odwieczny".


Szanowny Administratorze, z Twoich wypowiedzi nie mogę wywnioskować o co Ci właściwie chodzi. Jakie Ty masz poglądy? Kreacjonisctyczne? Jeśli tak to rozumiem te ataki na starsze teorie które w naturalny sposób ewoluowały tak jak inne żywe organizmy.
Idąc tym tokiem rozumowania powinieneś teraz zaatakować Mednla, bo zasady dziedziczenia opisał niedokładnie, de Vriesa i jego XIX - jak to okreśłasz w przypadku Darwina - brednie o mutacjach, Thomasa Morgana (tez XIX w. = brednie) i jego mapę genową, etc.
Z czym Ty właściwie chcesz walczyć? Bo Twoje poglądy nie są ani darwinowskie, ani neodarwinowskie (nie muszę odrabiać lekcji bo wiem co to za poglądy i sam się z nimi zgadzam).

Co chcesz ode mnie usłyszeć, jak powstał żywy organizm z materii nieożywionej? Póki co są na ten temat różne teorie, ale nie miejsce na ich opisywanie, możesz sobie powojować o nich na forum www.ateista.pl i odsyłać do douczenia się osoby które o tym rozmawiają.

Wiem, że najłatwiej przyjąć teorię stwarzania i atakować tych, którzy ustalają jak było naprawdę, a to nastąpi prędzej czy później. Mam nadzieję, że jeszcze za mojego życia. Biorąc pod uwagę jak wiele poznaliśmy przez 150 lat od odkryć Darwina to jest to więcej niż pewne.
Wolę to niż spieranie się czego chce Bóg od ludzi i jak zamierza ich zbawić, a czego nie potrafią ostatecznie ustalić wierzący w niego od 2000 lat. Za teorię ewolucji przynajmniej nikt się nie zabija, a nowe i lepsze zrozumienie nie wyklucza tylko uzupełnia lub precyzuje odkrycia poprzedników.
Użytkownik Padre Antonio edytował ten post 2007-08-03, godz. 08:40
Źródło: watchtower.org.pl/forum/index.php?showtopic=3980


Temat: Kompilacja tekstów Dr Marka Głogoczowskiego
" />Chrystus Zmartwychwstał i jakie z tego dla świata winno wyniknąć Zbawienie



W drugim dniu ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO chciałbym życzyć wszystkim mym znajomym i korespondentom ABY BYŁO ONO PRAWDĄ. ("Bo jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, tedy i kazanie nasze daremne, daremna też wasza wiara" - ostrzega chrześcijan św. Paweł w I Liście do Koryntian 15,14.)

Zatem w tym drugim z kolei dniu mej, nie daremnej wiary w Zmartwychwstanie Pana, CHCIAŁBYM ŻYCZYĆ TZW. "BARANKOWI BOŻEMU" ABY NARESZCIE PRZESTAŁ GŁADZIĆ GRZECHY ŚWIATA. Bo dopiero wtedy gdy Chrystus (czyli dosł. "pomazaniec boży") tego "nadludzkiego" wyczynu dokona, to ten Świat zacznie dostrzegać, jak potwornych zbrodni na nim dokonano -- i nadal się dokonuje -- w imię Chrystusa Ukrzyżowanego.

Życzę zatem wszystkim, aby dźwigali swój Krzyż radośnie, tak jak ten mój kolega, z którym wczoraj podchodziliśmy (ja lekko, na tzw. "fokach") z zatłoczonych Kuźnic (nowa, dłuższa kolejka do nowej, większej kolejki na Kasprowy) na Halę Goryczkową. On, idąc przez godzinę w szeregu podobnych mu pątników-entuzjastów narciarstwa, w ciężkich butach i z ciężkimi, nowoczesnymi nartami na ramieniu, do wyciągu krzesełkowego na Kasprowy, westchnął -- najwyraźniej wciąż jeszcze zatruty obrazami telewizyjnymi, których się naoglądał w ciągu Wielkiego Tygodnia -- OTO JEST MÓJ KRZYŻ PAŃSKI.

Amen,

M.G. Zakopane nareszcie w śniegu, bo zima się nareszcie skończyła.

W załączeniu: oferta sprzedaży dwóch ISTOTNYCH DLA ZBAWIENIA ŚWIATA prac naukowych autora.

Dwie oficjalne opinie na temat tej, nie tracącej swej aktualnoı“ci, książki:

Książkę przeczytałem z dużym zainteresowaniem [...] Autor, stojąc na stanowisku lamarckizmu, zawzięcie atakuje neodarwinowskie poglądy na ewolucję, wiarę w "nieı“miertelnoı“ć" DNA i w absolutną przypadkowoı“ć mutacji genetycznych. [...] Bardzo interesujące są poglądy wyrażone w ostatnich rozdziałach książki, dotyczące wpływu neodarwinizmu na rozwój społecznoı“ci ludzkich. [...] Uważam, że książka [...] aczkolwiek kontrowersyjna, w pełni zasługuje na publikację.

- prof. dr Andrzej Hrynkiewicz, członek rzeczywisty PAN, Zakład Fizyki Medycznej Uniwersytetu Jagiellońskiego

Praca ta roi się od fałszywych teorii, przemilczeń, trywializacji i poważnych błędów. [...] autor, posługując się słowami Lamarcka, okreı“la darwinistów jako "niezdolnych do powiększania razem nawet trzech idei". [...] darwinizm jest według autora odpowiedzialny za wyı“cig zbrojeń, konkurencję ekonomiczną, karierowiczostwo i wszystko co najgorsze. [...] podsumowując: uważam, że przedstawiony mi do recenzji maszynopis zupełnie nie nadaje się do druku.

- dr Jakub Szacki, Zakład Fizjologii Zwierząt Uniwersytetu Warszawskiego

Autor: Marek Głogoczowski

Tytuł: "Atrapy oraz paradoksy nowoczesnej biologii - Historia teorii różnicowania się (oraz degeneracji) ustrojów ożywionych""

Wyd. "M.G." Kraków 1993; stron 184, 50 ilustracji; ISBN 83-903709-0-5

cena: 20 zł/PLN + porto 3 zł/PLN (w Polsce), lub 7 zł/PLN (Europa), i 11 zł/PLN reszta ı“wiata.

Wpłaty na konto: Marek Głogoczowski, Bank PEKAO SA

nr. 96 1240 3770 1111 0000 4074 4885

z podaniem adresu zamawiającego.

Obecna książka stanowi kontynuację wczeı“niejszych, zarówno literackich jak i naukowych opracowań autora, poı“więconych problemowi ‟nad-rozwoju” Cywilizacji Zachodu. Autor rozwija tę tezę w kontekı“cie zarówno filozofii starożytnej Grecji, wzbogaconej przez osiągnięcia psychologii szkoły Epistemologii Genetycznej Jeana Piageta w Genewie, jak i w kontekı“cie religijnych idei podboju (oraz dewastacji) promieniujących z Biblii. Ta bowiem antyczna ‟Księga (ubogiego w Rozum) Rodzaju”, niezwykle popularna w dominujących obecnie naszą kulturę krajach anglosaskich, stała się głównym Ÿródłem poczynań mających na celu Ostateczną Uniformizację, ‟Spłaszczenie” (Gleichschaffung) oraz Zjednoczenie (a nawet i planowaną w Biblii ‟Zagładę”) ı’wiata, który to proces okreı“la się terminem ‟globalizm”.

Autor: Marek Głogoczowski

Tytuł: ""MŁOT NA ROZUM" LIBERALNEJ DEMOKRACJI"

Wyd. ı’wiadectwo, Bydgoszcz 2007, stron 223; ISBN: 978-83-7456-128-9

cena: 30 zł/PLN + porto 3 zł/PLN (w Polsce), lub 7 zł/PLN (Europa), i 11 zł/PLN reszta ı“wiata.

Wpłaty na konto: Marek Głogoczowski, Bank PEKAO SA

nr. 96 1240 3770 1111 0000 4074 4885

z podaniem adresu zamawiającego.
Źródło: forum-eurazja.yoyo.pl/viewtopic.php?t=71


Temat: Biologia. Ciekawe artykuły.
Teoria Malthusa okazała się kluczowa, ale do podobnych wniosków jakie z niej wynikają, a które podszepnęły Darwinowi to i tamto można było dojść też inną drogą.
To, że więcej osobników się rodzi niż się rozmnaża nie jest znowu takim trudnym do zaobserwowania faktem. Zresztą może już dawno to zauważono, tylko nie wykorzystano tego w teorii o tak ważnych dla ludności możliwych implikacjach jak to zrobił Malthus- Jak postraszył ludzi, że się zadepczą z przeludnienia, to odzew musiał być szeroki.

Nie ma co gdybać czy by Darwin był wielki, gdyby urodził się wcześniej, bo na jego odkrycia wpłynęło wiele czynników, które istniały nie wcześniej i nie później, tylko właśnie w okresie jego życia. Sam bagaż genetyczny Darwina- zdolności poznawcze (ujawnione późno) na pewno nie wystarczyłby i nie w każdych warunkach na podbudowie tych genów urosłaby teoria ewolucji. Musiały więc zaistnieć odpowiednie warunki, takie warunki stworzyli Darwinowi Lyell, Malthus, Lamarck, Maupertuis i inni. Ale z drugiej strony jeśli rzeczywiscie mamy do czynienia z geniuszem, to może doszedłby Darwin do swoich wniosków tak, czy owak, wszak fundamenty teorii przywiózł ze sobą z podróży, a w prace innych uczonych (nie dotyczy Lyella i Lamarcka) wczytywał się dopiero po powrocie, szukając jakby potwierdzeń dla swoich przypuszczeń.
Może znalazłby je wówczas gdzie indziej, albo inaczej argumentował. Tego się już nie dowiemy, ale bałbym się zaryzykować stwierdzenie że wcześniej nie dało się wpaść na tropy ewolucji drogą doboru naturalnego.

Większość dowodów swojej teorii i tak oparł na swoich badaniach- sam zbierał w czasie swojego dziczenia ogromne ilości materiałów, które potem pieczołowicie opracowywał i co najważniejsze- na podstawie których całkiem trafnie wnioskował, ale niewątpliwie zdobycze ówczesnej nauki (przy umiejętności ich powiązania) okazały się pomocne. Inna sprawa czy decydujące.


Wydaje mi się, że Dawkins chce zwrócić uwagę, że wygadywanie jakoby człowiek powstał od małpy, która to idea ze względu na rzekomo obrazoburczy wyraz zawsze zupełnie nie pasowała do obrazu świata, było absolutnie nie do przyjęcia i wszelkie próby dociekań wykraczających poza obowiązujące ideologie, głównie chodzi tu o religię, były w zarodku gniecione. Czyli nie nazywa naukowców leniuchami, a raczej w uwarunkowaniach społecznych dopatruje się przyczyn późnego wyjścia na świat teorii ewolucji.

Rzeczywiście nie zawsze jest tak, że świat jest odkrywany w kolejności od najprostszych do najtrudniejszych rzeczy, ale często o kolejności decyduje sytuacja społeczno- kulturalna, ale i przyjęte dogmaty nauki w danym okresie dziejów, które to sprawiają, że pewne idee mają drogę łatwiejszą, a inne trudniejszą. Teoria ewolucji miała niewątpliwie drogę ciężką, żeby nie powiedzieć drogę krzyżową. Echo jej ogłoszenia jeszcze dziś, 151 lat po ogłoszeniu nie milknie. Trzeba powiedzieć, że niektórzy kwestionują decydującą rolę selekcji naturalnej w procesie ewolucji i nie jest powiedziane, że kiedyś nie zgromadzą danych, których zestawienie zrobi duże zamieszanie w ewolucjonizmie, więc dla dobra nauki, dla dowiedzenia prawdy te echa niechaj trwają i nie można twierdzić że wyjaśnienie Darwina jest ostateczne i zamykać innym ideom drogę. Tak, czy owak większego przewrotu, niż ten darwinowski nie uświadczymy.




Alle alle.....
Nazwy naukowe organizmów żywych piszemy kursywą
Przemycasz treści ornitologiczne
Źródło: eko.uj.edu.pl/kpstuj/forum/viewtopic.php?t=429