Druki delegacji krajowej

Baza wyszukanych haseł

Radom i Ziemia Radomska - spojrzenie z dystansu

Temat: Druczek

Wydanie "2005" wszechstronnego narzędzia dla każdej firmy. Aplikacja pozwala na:
- Drukowanie przelewów, wpłat na ZUS i podatkowych na czystej kartce papieru i na gotowym formularzu. Planowanie przelewów, automatycznie tworzenie zbiorówek. Raporty kasowe, druki KP i KW. Przelewy dla urzędu skarbowego, automatyczne obliczanie ew. odsetek za zwłokę. Szybkie wpłaty podatkowe.
- Drukowanie faktur VAT, rachunków, korekt, faktur RR, faktur wewnętrznych. Pełny rejestr sprzedaży, rejestrowanie i realizacja zamówień. Baza towarów, stany magazynowe, WZtki i PZtki, dowody dostawy. Wezwania do zapłaty, automatyczne obliczanie należności. Remanent i rozliczenia spisu z natury.
- Umowy zlecenia i o dzieło, delegacje krajowe z funkcjami rozliczania. Upoważnienia VAT i ogólne, noty korygujace, kwity serwisowe.
- Korespondencja przychodząca i wychodząca. Koperty, strony adresowe, zbiorcze dowody nadania. Nalepki adresowe na paczki i listy. Obliczanie kosztu przesyłki wg bieżącej taryfy pocztowej.
- Baza użytkowników, kontrahentów, banków i urzędów skarbowych z automatycznym rozpoznawaniem. Szybka weryfikacja numerów REGON, NIP i PESEL.





Bez hasła.

Źródło: darkwarez.pl/forum/viewtopic.php?t=507857



Temat: Delegacje, Przelewy, Fakturowanie
Witam!

Zapraszam do pobrania i sprawdzenia 30-dniowych wersji naszych programow

Przelewy Bankowe - prosty i funkcjonalny, zgodny z PN, druki do banku, ZUS i
US

Fakturowanie - prosty w obsludze pozwala szybko wystawic fakture na dowolna
usluge

Delegace + Kilometrówka - rozliczanie pracowników z pozdrózy krajowych i
zagranicznych.

Zapraszamy

http://www.scart.wroc.pl


Źródło: topranking.pl/1123/delegacje,przelewy,fakturowanie.php


Temat: Przelewy, Fakturowanie, Delegacje
Witam !

Zapraszam do zapoznania się z naszą ofertą:

PRZELEWY BANKOWE - przelewy bankowe, do ZUS i do US. Wpłąty, zbiorówki,
przelewy terminowe. Drukuje na czystych kartkach oraz na gotowych drukach.
Możliwość dopasowania do każdych druków. Wiele możliwości konfiguracji.
Prosta intuicyjna obsługa. Razem z programem dostajesz 150 druków GRATIS !!!
http://www.scart.wroc.pl/indexp.php

FAKTUROWANIE - prosty program dla firm nieprowadzących magazynu. Faktury,
korekty, zamówienia. Można wpisać dowolnie długą nazwę towaru lub usługi.
Idealny dla firm usługowych. Rozliczenia z kontrahentami. Dokumenty KP, KW.
Bardzo prosty w obsłudze
http://www.scart.wroc.pl/indexf.php

DELEGAJCE+KILOMETRÓWKA - program do rozliczania delegacji krajowych (w
przygotowaniu delegacje zagraniczne). Drukuje druki delegacji oraz
rozliczenia. Pozwala również rozliczać koszty użytkowania samochodu w
firmie.
http://www.scart.wroc.pl/indexd.php

Musisz zobaczyć nasze programy !  Mamy ponad 500 zadowolonych klientów.

SCART
Systemy Informatyczne
ul. Kurkowa 37
50-210 Wrocław
tel. (0 .. 71) 32-88-100
tel./fax (0 .. 71) 32-89-176
http://www.scart.wroc.pl
e-mail: bi@scart.wroc.pl


Źródło: topranking.pl/1123/przelewy,fakturowanie,delegacje.php


Temat: Delegacja a czas pracy
Niestety może...to pracodawca kieruje Cię na delegację, przeciez druk delegacji
wypełniasz przed wyjazdem i przełozony musi Ci go podpisać ( to jest bardzo
ważne jeśli chodzi o ewentualny wypadek - trudno udowodnic, że był to wypadek
przy pracy gdy nie ma druku delegacji)...odmówić wyjazdu w delegację możesz
tylko wtedy gdy masz dziecko do lat 3 (chyba, albo 4)...

Co prawda godzin wyjazdu Ci pracodawca przed wyjazdem nie ustala, ale z
przepisów wynika, że to on decyduje kiedy i czym możesz jechać...
Ciekawa jestem tylko jak wygląda u Was odbiór tych nadgodzin względem inf na
druku delegacji, bo to chyba musi byc odpowiednio rozpisane ? ;)

A przepisy o delegacjach tez uważam za głupie i niedopracowane, szczególnie te
o krajowej, bo zagraniczna już jest jakoś rozsądniej potraktowana.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,23,22629172,22629172,Delegacja_a_czas_pracy.html


Temat: 77 milionów złotych na wybory do europarlamentu!
77 milionów złotych na wybory do europarlamentu!
77 mln zł to przewidywany koszt wyborów do Parlamentu Europejskiego, które
odbędą się w najbliższą niedzielę - szacuje Państwowa Komisja Wyborcza. Druk
kart do głosowania będzie kosztował niespełna 10 mln.

W piątek w PKW otwarto studio wyborcze, które będzie działać do 16 czerwca.
Do dyspozycji dziennikarzy są komputery z dostępem do internetu. Konferencje
prasowe będą tłumaczone na język angielski.

Przewodniczący PKW Ferdynand Rymarz przypomniał, że liczba wyborców w Polsce
według stanu na 31 grudnia 2003 r. wynosi 29 mln 813 tys. 34 osoby. Do
rejestru wyborców wpisało się 161 obywateli UE. Przy obsłudze wyborów
pracować będzie ok. 250 tys. członków komisji wyborczych.

Utworzono w sumie 25 tys. 093 obwody głosowania, w tym 23 tys. 580 obwodów
powszechnych, 165 - za granicą (wszędzie, gdzie liczba Polaków uprawnionych
do głosowania wynosi co najmniej 15), 9 na polskich statkach, 741 w
szpitalach, 419 w zakładach pomocy społecznej, 81 w aresztach śledczych i 98
w zakładach karnych.

Lokale wyborcze będą otwarte w niedzielę między 8.00 a 22.00, a na statkach i
za granicą - do 20.00.

Listy kandydatów wystawia 21 komitetów wyborczych, w tym 14 ogólnopolskich,
które zarejestrowały listy we wszystkich trzynastu okręgach. PKW odmówiła
rejestracji dwóm komitetom wyborczym. Jeden z nich, Komitet Wyborczy Wyborców
Veto, nie zebrał wystarczającej liczby podpisów. Drugi - Komitet Wyborczy
Wyborców Samoobrona Narodu Polskiego - nie uzyskał zgody na rejestrację ze
względu na to, że jego nazwa - przy której się upierał i nie chciał jej
zmienić - bardzo przypominała nazwę partii Samoobrona.

Najwięcej, 18 list kandydatów, zarejestrowano w okręgu dolnośląsko-opolskim.

Na wszystkich listach jest 1887 kandydatów - zarejestrowano 1897, ale 10
zrezygnowało. Wśród ubiegających się o mandat w PE są 444 kobiety i 1443
mężczyzn. Najmłodszy kandydat ma 21 lat, a najstarszy 80. Najwięcej
kandydatów jest w przedziale wiekowym od 30 do 50 lat. W wyborach startuje 54
posłów i 15 senatorów.

Szef Krajowego Biura Wyborczego Kazimierz Czaplicki poinformował, że koszt
obsługi wyborów na szczeblu centralnym wyniesie 1 mln 52 tys zł.

Największą część z 77 mln zł kosztów wyborów do PE pochłoną wydatki na
zadania zlecone gminom - wyniosą 56 mln 300 tys. zł i będą przeznaczone m.in.
na sporządzenie spisu wyborców i na obsługę obwodowych komisji. 35 mln zł
będą kosztowały diety dla członków tych komisji obwodowych (każdy dostanie
140 zł). Koszt przeprowadzenia głosowania za granicą to 600 tys. zł.

W ocenie Rymarza kampania wyborcza nie przyniosła nadzwyczajnych wydarzeń,
niewiele było skarg do PKW i niewiele było sporów. "Pojawił się problem
uzależniania przez niektóre komitety wyborcze umieszczenia (nazwisk
kandydatów) na pierwszych miejscach list za wynagrodzeniem pieniężnym. PKW
zawiadomiła wszystkie komitety wyborcze o niedopuszczalności takiego
postępowania" - dodał.

Wydatki związane z obsługą informatyczną wyborów to 2 mln 268 tys zł.
Wiceszef zespołu prawnego i organizacji wyborów Romuald Drapiński
poinformował, że przetarg na obsługę wyborów wygrała łódzka firma Pixel
Technology. Ta sama firma przygotowała program dla terytorialnych komisji
wyborczych podczas ostatnich wyborów samorządowych. Z powodu problemów z
powolnym działaniem systemu informatycznego wyniki wyborów były znane wiele
dni później, niż planowano.

Pytany przez dziennikarzy, dlaczego ta sam firma będzie obsługiwała wybory do
PE, Drapiński odpowiedział, że wygrała ona przetarg nieograniczony, bo
zaprezentowała najlepszą ofertę spośród pięciu firm. "Wszystkie testy
uzyskały wysoką ocenę, zwłaszcza system bezpieczeństwa" - dodał.

Wybory w Polsce będzie śledził oficjalny obserwator w PKW z Wielkiej Brytanii
oraz delegacja komisji wyborczej z Ukrainy.

PAP, MD /2004-06-11 18:36:00

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,13,13363118,13363118,77_milionow_zlotych_na_wybory_do_europarlamentu_.html


Temat: Kompromitacja Ministerstwa Nauki i SW
> No ok, tu sie zgadzam w calej rozciaglosci. Tylko ze chyba nie chcesz takich
> cytowan, co? ;>
Teoretycznie nikt nie chce. Ale jeśli wpiszesz czyjeś nazwisko w google scholar,
sprawdzisz cytowania - to przynajmniej na początku przy dużej ilości stwierdzasz
mimowolnie - no, to jest coś. A pozory mylą;)

> Dlatego caly czas mowie - ja bym takie odkrycie opublikowal w PL, w takim
> pismie, gdzie mam szanse na w miare sensowny czas publikacji.
Takich czasopism w Polsce praktycznie nie ma. Norma to rok-półtora czasu od
złożenia do publikacji. Ja na jeden czekałem 3,5 roku, w międzyczasie arykuł tak
się zestarzał ze można go spokojnie wyrzucić do kosza.

> Tez tak samo moge
> udostepnic po wydaniu pelny tekst w pdf w pl i eng, czemu nie.
No ale ja mówiłem o podaniu w pdf-ie PRZED wydaniem w journalu! A robi się tak
przede wszystkim po to, by ktoś cię nie wyprzedził. Bo w working paperze
podajesz datę publikacji i masz już zaklepane pierwszeństwo.

>
Natomiast
> zagranice mozna poinformowac i zaprosic do dyskusji np za pomoca artykulu ktory
> nazywasz 'twardym' - niekoniecznie mam cos oglaszac ale po prostu zrobic jakies
> badania ktore to co robie potwierdzaja.
Ale zastanów się - kto przyjmie do druku w journalu artykuł dotyczący samych
badań, potwierdzający prawidłowości zawarte w modelu, który w tekście opisany
jest bardzo skrótowo, a pełny jego opis znajduje się jedynie w polskim czasopiśmie?

> To nie sa takie olbrzymie sumy.
Konferencje można czasem znaleźć za darmo, ale na ogół to kilkaset złotych.
Najczęściej 600-800 zł z a średnią konferencję. Za najlepsze krajowe jeszcze więcej.
Jeśli chodzi o opłatę recenzji - minimum 1 tys zł od sztuki, plus koszty
delegacji. W sumie trudno się zmieścić poniżej 4 tys.
Moim zdaniem to całkiem sporo pieniędzy/


> I my tez. A to nie sa miliony.
Nie wiem, jak jest w pedagogice. Ale dostęp do bazy zawierającej większość
istotnych czasopism (a raczej do baz, bo nikt nie oferuje wszystkich journali -
te związane są z wielkimi koncernami wydawniczymi) to - uwzględniając nawet
zniżkę dla transitional countries (która wkrótce się skończy!) - to olbrzymie
koszty. Liczone conajmniej w setkach, jeśli nie milionach złotych.

> Ale mowisz tu o kasie na jakies badania czy do kabzy?
Ale skąd! Na szczęście w zeszłym roku zlikwidowano ostatnią furtkę pozwalającą
na wypłacenie pieniędzy dla pracownika z badań statutowych. Nie, chodzi o kasę
wyłącznie na naukę - kupno książek, laptopów, oprogramowania, subskrypcję
czasopism, opłatę członkostwa w organizacjach naukowych, wyjazdy konferencyjne.

> Bzdura, zona Cie trzyma, chcesz linka do posta na tym forum w ktorym to
> stwierdziles? ;>
Jasne, że żona mnie trzyma. Ale gdybym miał szefa-tyrana, który uniemożliwiałby
mi rozwój naukowy, do tegopracował w uczelni nie majacej dobrej biblioteki i
płacącej śmieszne pieniądze - to bym jednak zastanawiał się nad wyjazdem. Mimo
wszystko.
Tymczasem wcale nie jest tak źle. Po prostu nie możesz brać mojego narzekania
poważnie, bo jestem urodzonym pesymistą;) No i w zeszłym tygodniu miałe
prawdziwego doła, bo z danych wychodzi na razie jedna wielka k.pa:/

> No widzisz, fajnie ze zauwazasz ze pomijajac kase na kade, budynki i ich
> utrzymanie srodki na badania sa niewielkie.
Owszem, są niewielkie - ale i tak są źle wydawane! I dlatego zgadzam sie ze
zdaniem autorów z NFA - najpierw trzeba mądrzej dzielić istniejące środki, a
dopiero potem walczyć o ich zwiększenie. Bo na razie nawet te mizerne środki są
w większości marnotrawione.

> Problem tylko w tym ze skoro do
> Twojego szczescia wystarcza tyllko literatura i dostep do platnych serwisow to
> bedzie to identyczne tak samo czy bys pracowal na sgh, uw, ug, umk czy tej
> akademii swietokrzyskiej ktorej sie tak uczepiles.
Żartujesz;) Po pierwsze: do mojego szczęścia nie wystarczy jedynie literatura i
czasopisma, ale i staże badawcze conajmniej raz na dwa lata (raz na 5 lat wyjazd
conajmniej półroczny). Po drugie: jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości, to
sprawdź dostęp do czasopism na SGH i UW i porównaj je z dostępem do czasopism z
tej samej dyscypliny na Akademii Świętokrzyskiej.


> Dlatego tez ja uwazam troszke
> inaczej - moze i te lokalne akademie nie sa az takie superanckie, tyle ze
> zabranie im tych niewielkiech srodkow zdegraduje ich do tej samej roli ktore
> robia 'wyzsze szkoly czegostam gdziestam'. A chyba o to chodzi zeby ludzie
> ktorzy chocby proboja zajmowac sie nauka i badaniami, nie mogac pracowac w tzw
> 'renomowanej' uczelni, mieli dostep do tego co i Ty.
Ale one juz dawno zdegradowały się do tej roli! Tylko, że stanowią nieuczciwą
konkurencję, bo swój produkt edukacyjny w dużej mierze mogą oferować za darmo
(studia dzienne). A "wyzsze szkoly czegostam gdziestam" tego nie mogą robić. Za
to niektóre od pewnego czasu zaczęły dbać o rozwój kadry i powoli widać tego efekty.
W nauce musi istnieć choć trochę zdrowej konkurencji, bo inaczej obowiązuje
zasada "czy się stoi, czy się leży".

Zrozum, pracuję w jednej z "najlepszych uczelni ekonomicznych" w tym kraju.
Słyszę to hasło jak mantrę od czasów studenckich. Na ogół oznacza to miejsce 2-4
w Polsce. Przywiązałem się do tej uczelni, pracuję na niej - nic więc dziwnego,
ze zależy mi na jej rozwoju. W końcu i od tego zależy mój rozwój jako naukowca.

Tyle że "czołówka polska" oznacza "peryferia europejskie", nie mówiąc już o
nauce światowej. Nasza ekonomia jest gorsza nawet od ekonomii niektórych krajów
trzeciego świata (np. Brazylii). Swoje zrobił komunizm, ale i ostatnie 17 lat
które zostały zmarnowane.

Coś z tym marazmem naukowym trzeba zrobić i zmobilizować ludzi do cięższej pracy
naukowej. Bo oni ciężko pracują, tylko że nie tam gdzie trzeba. Jako dydaktycy w
3-4 "wyzszych szkolach czegostam gdziestam".

Dlatego nie interesuje mnie zachowanie status quo. Chcę większej konkurencji
międzyuczelnianej, bo tylko ona pozwoli naszej ekonomii (nauce) na powolne
zbliżanie się do poziomu przynajmniej europejskiego. Oczywiście wiąże sie to z
ryzykiem - przecież nie mam żadnej gwarancji, że moja uczelnia okaże się do tego
wyścigu przygotowana i zostaniemy daleko w tyle, wyprzedzeni nawet przez tą
przykładową Akademię Świętokrzyską. Ale przynajmniej warto spróbować.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16566,48195747,48195747,Kompromitacja_Ministerstwa_Nauki_i_SW.html