Droga Krzyżowa dla dzieci w obrazkach

Baza wyszukanych haseł

Radom i Ziemia Radomska - spojrzenie z dystansu

Temat: śmieszne wpadki na mszy świetej ;]
A mi się przypomniało z ostatniej drogi krzyżowej.
Tak więc po drodze krzyżowej dla dzieci była msza dla nich, a zaraz po tej mszy droga krzyżowa dla dorosłych.
Tak więc ja z wszystkimi ministrantami, próbujemy wyjść na rozpoczęcie, a tu zonk dzieci z mszy wychodząc zablokowały przejście (bo chciały dostać obrazki, które dostają co tydzień). Trochę ciut zabawnie to wyglądało, bo ksiądz już zaczął czytać rozważania a tu ministranci dopiero co przedostali się przez tłumek dzieci wychodzą w kilku sekundowych odstępach między sobą
Źródło: forum.oaza.org.pl/viewtopic.php?t=1497



Temat: Jak dopchano was do wiary zanim doszliście do ateizmu?
Jak dopchano was do wiary zanim doszliście do ateizmu?
  Miałem 5-10 lat i mama mi powiedziała ze w obrazku i w krzyku jest jakiś niewidzialny człowiek-bóg. I ze szczególnie on jest w ołtarzu w kościele i dlatego ludzie tam chodzą i zawsze trzeba stać przodem do ołtarza - tyłem nie można bo ludzie patrzą. I mam się do tego niewidzianego ktosia modlić bo bo jeśli nie będę modlić się to mnie ten ktoś zbije albo mama mnie zbije za tego ktosia. I jemu trzeba 1000 razy powtarzać te same wierszyki które trzeba wykuć bo nie można po prostu powiedzieć cześć ktośu strzez mnie przed złymi niewidzialnymi ktosiami które chcą mnie zabić na spaniu. Tak bardzo mnie musisz strzec bo moja mama sie boi. Musze to tobie 1000 razy powtórzyć bo się boje ze nie dotarło bo coś nie odpowiadasz ktosiu. Ale dlaczego wierszyk? Czy ja muszę na pamięć uczyć się tych głupich wierszyków? O ku...! Nie możesz tak mówić o modlitwach! Bo są święte i masz sie ich nauczyć, bóg lubi wierszyki słuchać te same.

Pisze trochę jak Cesio no ale to są moje niemal oryginalne myśli które mam w pamieci z wieku 5-10 lat i chciałem właśnie w takiej niemal oryginalnej formie to przekazać.

Tak oto dochodziłem do wiary. Była to droga krzyżowa bo ja już nawet jako dziecko byłem na tyle inteligenty ze dla mnie ta cała wiara była nielogiczna i bezsensowna. W ogóle jako dziecko to ja myślałem ze jestem nieśmiertelny i nawet nie miałem potrzeby wierzyć w kogoś kto niby daje życie po smierci.
Ale na szczęście moja matka szybko dała sobie spokój ze sprawianiem abym naprawdę wierzył i wymagała tylko tyle abym wierzył na pokaz. Tzw chodził do kościoła i ładnie raczki składał.
A w wieku 11-14 lat to już tylko udawałem przed matką ze wychodzę do kościoła a chodziłem całkiem gdzie indziej. A potem to już przestałem udawać ze chodzę do kościoła kiedy nie chodzę. I od jakiegoś czasu przestałem tez udawać ze wierze kiedy nie wierze.
Źródło: forum.ateista.pl/showthread.php?t=5173


Temat: Jak dopchano was do wiary zanim doszliście do ateizmu?
Jeśli chodzi o mój ateizm to moja indywidualna sprawa i nic nikomu do tego, generalnie jestem chrzczony, otrzymałem sakrament św, byłem bierzmowany to nie mogę powiedzieć że jestem ateistą ! pomimo tego iż mam wątpliwości, nikt mnie w życiu nie pchał przez wiarę ani do niej nie zmuszał , miałem ten luksus że mogłem sobie na to wszystko spojrzeć bardzo obiektywnie ! chciałem to idę nie chciałem to nie musiałem, lecz chyba jak każdy przeszedłem bunt przeciwko kk, rodzicom, nauczycielom, policji, dosłownie wszystkim, lecz się on zakończył i dziś jestem człowiekiem który szanuje innych TAKIMI JAKIMI SĄ, jedynie nienawidzę ludzi nieżyczliwych "GNOI "! ogólnie ludzi złych ! agresywnych, aroganckich mających złe zamiary w stosunku do innych ludzi !

Dlatego dziś niczego tak naprawdę nie odrzucam, dla mnie religia to pewne filozofia abstrahując już od KK oraz innych instytucji !! filozofia która niektórym pewne rzeczy ułatwia w życiu, niektórzy w niej widzą pomoc, otuchę inni mogą na nią i na boga zrzucić cała winę za swoje porażki :) itp itd



Cytat:
Miałem 5-10 lat i mama mi powiedziała ze w obrazku i w krzyku jest jakiś niewidzialny człowiek-bóg. I ze szczególnie on jest w ołtarzu w kościele i dlatego ludzie tam chodzą i zawsze trzeba stać przodem do ołtarza - tyłem nie można bo ludzie patrzą. I mam się do tego niewidzianego ktosia modlić bo bo jeśli nie będę modlić się to mnie ten ktoś zbije albo mama mnie zbije za tego ktosia. I jemu trzeba 1000 razy powtarzać te same wierszyki które trzeba wykuć bo nie można po prostu powiedzieć cześć ktośu strzez mnie przed złymi niewidzialnymi ktosiami które chcą mnie zabić na spaniu. Tak bardzo mnie musisz strzec bo moja mama sie boi. Musze to tobie 1000 razy powtórzyć bo się boje ze nie dotarło bo coś nie odpowiadasz ktosiu. Ale dlaczego wierszyk? Czy ja muszę na pamięć uczyć się tych głupich wierszyków? O ku...! Nie możesz tak mówić o modlitwach! Bo są święte i masz sie ich nauczyć, bóg lubi wierszyki słuchać te same.

Pisze trochę jak Cesio no ale to są moje niemal oryginalne myśli które mam w pamieci z wieku 5-10 lat i chciałem właśnie w takiej niemal oryginalnej formie to przekazać.
Widzisz Vacarius rodzice wyrządzili Tobie wielką krzywdę, no cóż !? tak bywa, jestem ciekaw czy twoi Rodzice też przekazali Tobie abyś nie szanował i gardził Ludźmi, źle się o nich wypowiadał i z nich żartował, bo wiesz w życiu nie jest często istotne w co wierzysz lecz jakim człowiekiem jesteś, nadal uważam że nigdzie na forum prawdy osobie nie napisałeś z tego co wnioskować można iż zostałeś w jakiś sposób w życiu poniżony przez ludzi, " wykolegowali " ciebie, wyśmiali, opóścili, mieszkasz w jakiejś małej mieścinie w której 99% ludzi uczęszcza do kościoła Ty widząc to uważasz że jeśli oni są tak bardzo religijni to powinni być z natury dobrzy, to dlaczgo tak bardzo Ciebie skrzywdzili ?!! to tak bardzo złamało twoją psychikę że stałeś się chorym myślicielem, zamknołeś się w sobie i wymyślasz swoje filozofie ! sposób na życie, sam szukasz prawdy i rozwiązań, swoją wiedzę opierasz jedynie na tej z filmów sc-fi, książkach fantastycznych oraz ogólno informacyjnych programach polularnonaukowych prezentowanych na discovery oraz national geographic, no bo jak tutaj się uczyź jak się jest po zawodówce, proponuje zapisz się do jakiejś średniej szoły wieczorowej i zrób przynajmniej maturę, takie właśnie wnioski można wyciągnąć z tego o czym i wi jaki sposób piszesz, twoja obecność na tym forum jest jedym wielki DZIECIĘCYM buntem !!



Cytat:
Tak oto dochodziłem do wiary. Była to droga krzyżowa bo ja już nawet jako dziecko byłem na tyle inteligenty ze dla mnie ta cała wiara była nielogiczna i bezsensowna. W ogóle jako dziecko to ja myślałem ze jestem nieśmiertelny i nawet nie miałem potrzeby wierzyć w kogoś kto niby daje życie po smierci.
Ale na szczęście moja matka szybko dała sobie spokój ze sprawianiem abym naprawdę wierzył i wymagała tylko tyle abym wierzył na pokaz. Tzw chodził do kościoła i ładnie raczki składał.
A w wieku 11-14 lat to już tylko udawałem przed matką ze wychodzę do kościoła a chodziłem całkiem gdzie indziej. A potem to już przestałem udawać ze chodzę do kościoła kiedy nie chodzę. I od jakiegoś czasu przestałem tez udawać ze wierze kiedy nie wierze.
Na końcu poprzedniej części postu napisałeś że specjalnie piszesz jak " czesio ", zrozum Vacarius druga część stylem niczym się nie różni a wręcz jest jeszcze gorsza !! wszystkie twoje posty czyta się jak twórczość czesia !! wybacz człowieku ! lecz sposób w jaki układasz zdania oraz fakt jak uzywasz pewne wyrazy świadczy o tym że w życiu nie przeczytałeś chyba ani jednej ksążki ! a nawet śmiem twierdzić że nie ukończyłeś nawet zawodówki !

Vacarius
Twoje posty które zapewne są gdzieś tutaj w archiwum w których wypowiadasz się na temat księży którzy generalnie są ludźmi oraz pomysłu że to nich byś strzelał !! nasuwa mi pewną myśl za sprawą tragedii w finlandzkiej szkole, przez te twoje chore WIZJE WARIACIE grozi Tobie to samo !! dojdziesz do jakiś dziwnych przemyśleń i zaczniesz w tłumie ludzi strzelać !!! STRACH SIĘ BAĆ, powinno się ciebie zgłosić na policję oraz do lekarzy psychiatrów !!
Źródło: forum.ateista.pl/showthread.php?t=5173